O autorze
Poseł do Parlamentu Europejskiego.
Wiceprzewodnicząca Komisji Prawnej, ponadto pracuje w Komisji Budżetowej i
Komisji Petycji.

Stowarzyszenie (nie)zgody

Archiwum własne
Dwa parlamenty: Europejski w Strasburgu oraz ukraiński w Kijowie, połączone telemostem przegłosowały 16 września br. jednocześnie ratyfikację umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina.

535 głosów za, przy 127 głosach przeciw i 35 wstrzymujących się.



Umowa wejdzie w życie, gdy ratyfikują ją wszystkie państwa członkowskie UE, a jak dotychczas uczyniły to zaledwie 4 kraje (Łotwa, Litwa, Rumunia i Malta). Reszcie może to zająć nawet parę lat...

Zapisy dokumentu umożliwiają współpracę polityczną i integrację gospodarczą oraz wzajemny swobodny dostęp do rynków.

Szacuje się, że układ przyniesie Ukrainie wzrost rocznych dochodów o ponad miliard euro, dzięki eksportowi na rynek unijny.

Co konkretnie jest w umowie?

Porozumienie polityczne otwiera możliwość współpracy w obszarach takich jak energia, transport i edukacja, wymagając od Ukrainy przeprowadzenia stosownych reform oraz przestrzegania zasad demokracji, praw człowieka oraz rządów prawa. Ukraina będzie zobowiązana także do przyjęcia części przepisów obowiązujących w UE i stopniowego wprowadzania ich w życie.

Umowa umożliwi zwiększenie mobilności pracowników, a w bliżej nieokreślonej przyszłości doprowadzi do wprowadzenia ruchu bezwizowego, zniesienia ceł i innych restrykcji dotyczących handlu (poza specyficznymi limitami i okresami przejściowymi dotyczącymi "wrażliwych" obszarów, takich jak handel artykułami rolnymi), doprowadzi do zintegrowania rynku zamówień publicznych.

Zasady dotyczące wolnego handlu miały tymczasowo zacząć obowiązywać już od 1 listopada br., ale ostatecznie Rosja wymogła na Ukrainie opóźnienie tej daty na 31 grudnia 2015 r.

Tym niemniej Unia Europejska zamierza stosować "autonomiczne preferencje handlowe" wobec Ukrainy, których efektem już jest jednostronne otwarcie rynku UE na towary z Ukrainy, czyli wprowadzanie ich na nasz rynek bez ceł. Nasze towary natomiast są obłożone cłem na rynku ukraińskim. (O sprawie szerzej pisałam tutaj).

Ukraina otrzyma także ok. 1.3 mld euro w ciągu najbliższych 7 lat na "odbudowę państwa", 10 mln euro na wspieranie społeczeństwa obywatelskiego, ok. 100 mln na różnorodne "wspieranie reform". Gwarancje kredytów...

W budżecie korygującym UE na ten rok jest już wysłana w czerwcu br. suma 250 mln euro pomocy i następne 105 mln szykowanych na połowę 2015 r.

Na papierze wszystko wygląda obiecująco, ale jak Ukraina wyjdzie na tej przyjaźni z UE? Zobaczymy.

Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego
Lidia Geringer de Oedenberg
Trwa ładowanie komentarzy...