TTIP jednak bez ISDS ?

28 maja br. Komisja Handlu Międzynarodowego INTA przegłosowała raport dotyczący prowadzonych przez Komisję Europejską negocjacji w sprawie umowy o wolnym handlu między UE i USA (TTIP). Autorem sprawozdania jest mój kolega z S&D Bernd Lange, który musiał zmierzyć się z rekordową liczbą 898 poprawek do nielegislacyjnego dokumentu (!) wraz z 13 szczegółowymi opiniami innych komisji w tej sprawie. Ostateczna decyzja, która stanie się oficjalnym stanowiskiem Parlamentu zostanie podjęta w przyszłym tygodniu w Strasburgu – w środę 10 czerwca, podczas sesji plenarnej.

O sprawie pisałam wielokrotnie wcześniej.

Najbardziej kontrowersyjnym punktem raportu jest ten dotyczący międzynarodowego arbitrażu ISDS, dającego inwestorom narzędzie do zaskarżania rządów w przypadku zmian prawa mających wpływ na ich działalność biznesową, którego moja grupa S&D nie chce w umowie TTIP, a który został niestety przez INTA przyjęty.

Ponownie zatem złożyliśmy poprawkę o wycofaniu ISDS z umowy i teraz zbieramy zwolenników, by poparli naszą propozycję. Do większości jeszcze daleko, gdyż arbitraż dalej popierają partie prawicowe i konserwatywne zdając się nie dostrzegać zagrożenia jakie niesie ten instrument dla … demokracji.

Uważamy, że należytą ochronę prawną inwestorów zagranicznych zapewniają sądy krajowe, a międzynarodowy arbitraż nie jest w relacjach UE – USA potrzebny. Inwestorzy zagraniczni nie powinni korzystać z większych praw niż inwestorzy krajowi. Potencjalne przypadki sporne powinny być traktowane w sposób przejrzysty i rozpatrywane przez niezależnych sędziów w wysłuchanych publicznych, gdzie funkcjonuje mechanizm odwoławczy, spójność orzeczeń sądowych jest zapewniona, a jurysdykcja sądów Państw Członkowskich jest przestrzegana.
Ponadto uważamy, że z negocjacji należy wyłączyć m.in.: usługi publiczne jak opieka społeczna, zdrowie, edukacja, kultura. Chcemy gwarancji standardów UE w sprawie ochrony danych osobowych, GMO (genetycznie modyfikowana żywność), SPS (miary sanitarne i fitosanitarne), prawa pracy, praw konsumentów i ochrony środowiska.

Niezbędna jest także rzetelna analiza dla każdego państwa członkowskiego oraz ocena konkurencyjności sektorów UE w konfrontacji z gospodarką USA odnośnie np. ryzyka utraty pracy.
Chcemy też pełnej przejrzystości w negocjacjach i dostępu do wszystkich dokumentów negocjacyjnych, w celu umożliwienia posłom do Parlamentu Europejskiego i państwom członkowskim rozwijania konstruktywnych dyskusji z zainteresowanymi stronami i obserwatorami.

Przy okazji TTIP należy zharmonizować też kwestię wiz do USA, nie może być tak, że obywatele jednego państwa w UE muszą o nie zabiegać a inni ich nie potrzebują.

Prawie we wszystkich punktach udało nam się przeforsować nasze postulaty, daje to wielkie nadzieje na uzyskanie dobrego rezultatu w głosowaniu w przyszłym tygodniu.

Umowa TTIP jest ciągle w trakcie negocjacji. W życie wejdzie dopiero wtedy, gdy zostanie zatwierdzona przez Radę i Parlament Europejski. Dokument, który zostanie poddany 10. czerwca pod głosowanie to tylko opinia Parlamentu na temat sposobu prowadzenia negocjacji TTIP. Do zaakceptowania umowy jeszcze bardzo daleko....


Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego
Lidia Geringer de Oedenberg
Trwa ładowanie komentarzy...