Sprawa tyczy miliardów euro w skali Unii, na które składają się małe kwoty, których dotąd nie opłacało się dochodzić, gdyż koszty sądowe i obsługi prawnej je przewyższały. Skutkiem był rozkwit firm notorycznie i bezkarnie oszukujących klientów…
Nowa uproszczona procedura obejmuje roszczenia do wysokości 5000 euro:
- rozpatrywane w trybie administracyjnym, bez konieczności zatrudniania adwokata i bez potrzeby udawania się do innego kraju, gdyż ewentualne przesłuchania odbędą się za pośrednictwem videokonferencji;
- z możliwością wnoszenia opłat sądowych przelewem lub kartą, a nie jak dotąd w okienku w sądzie;
- bez wymogu tłumaczenia wszystkich dokumentów na inny język, wystarczą ich oryginały, tylko krótki opis sprawy będzie musiał być przetłumaczony;
- koszty dochodzenia transgranicznego nie mogą być wyższe niż koszty sądowe w podobnej sprawie we własnym kraju i nie mogą być dysproporcjonalne do kwoty roszczenia.
Myślę, ze wraz z wdrożeniem tej nowej procedury (najpóźniej 16 miesięcy po wejściu w życie) wstąpienie na drogę sądową w sporach transgranicznych będzie w końcu opłacalne, a wraz z nim mam nadzieję nastąpi koniec bezkarnego nabijania klientów w butelkę...
Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego
Lidia Geringer de Oedenberg
