O autorze
Poseł do Parlamentu Europejskiego.
Wiceprzewodnicząca Komisji Prawnej, ponadto pracuje w Komisji Budżetowej i
Komisji Petycji.

Prawo autorskie na wokandzie w PE

Poświąteczny tydzień zdominuje w Parlamencie Europejskim temat praw autorskich. Jeszcze ciągle w kontekście ACTA*, ale wybiegający już na szersze pola: godnego wynagrodzenia dla artystów, transparentności organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i przystawalności prawa do zmieniającej się ciągle rzeczywistości. Większość debat będzie można śledzić na www.europarl.europa.eu

Żyjemy w czasach, w których rozwój technologiczny a przede wszystkim przemysłu informatycznego sprawia, że stworzone w XIX i XX w. prawo autorskie po prostu nie nadąża już za postępem i ... dostępem do darmowych treści w Internecie i ich swobodnym przepływem.



Wielu twórców (artystów, muzyków, pisarzy etc) twierdzi, że prawa autorskie powinny zostać zweryfikowane tak, żeby pogodzić tych, co tworzą - z tymi, którzy chcą z tych niematerialnych dóbr korzystać. Idąc dalej – mnóstwo autorów nie ma nic przeciwko darmowemu udostępnianiu własnych dzieł i wolnej twórczości w sieci. Nieograniczony przepływ informacji traktują, jako wspaniały sposób promocji swoich „produktów” i własnej działalności. Internet umożliwia specyficzną “beznakładową” promocję na masową skalę (której nie powinno się ograniczać w żaden sposób), służącą budowaniu bazy świadomych i oddanych fanów czyli audytorium, potrzebnego wszelkiego rodzaju twórcom. Znakomita część tych fanów, mimo dostępu do darmowych plików w Internecie dalej będzie chciała wspomagać muzyka, pisarza, malarza kupując oryginalne płyty, książki czy albumy i będzie też wiernie chodzić na koncerty, wystawy czy wernisaże dając “swoim” artystom także w ten sposób zarobić.

Problem moim zdaniem leży w zależności pomiędzy zarobkami (szczególnie młodych ludzi) a cenami oryginalnych płyt, filmów itd. W Polsce żeby zarobić na album ulubionego muzyka trzeba przepracować od 6 do 8 godzin (przy minimalnej stawce), w zachodniej części Europy wystarczy do tego często tylko godzina pracy.

Może lepiej skupić się na prawdziwych problemach ekonomicznych, po pierwsze jak zapewnić młodym ludziom pracę i godne zarobki oraz jak obniżyć koszty konkretnych produktów, by stały się na "młodą kieszeń", zamiast forsować i zaostrzać prawo zupełnie nie pasujące do naszych czasów.

Wielu polityków tego nie zauważa bądź nie chce zauważać, a stare prawo konserwują wpływowe koncerny i organizacje żyjące z artystów. Na szczęście sami artyści powoli dostrzegają, że mogą się obyć bez kosztownych pośredników...

Walka "starego z nowym" trwa. Kolejna runda odbędzie się w przyszłym tygodniu, szczególnie ciekawe debaty z możliwością śledzenia on-line, zapowiadają się w czwartek 12 kwietnia br. www.europarl.europa.eu


Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego
Lidia Geringer de Oedenberg

* Wstępny raport w sprawie ACTA zostanie przedstawiony oficjalnie 12.04.12
Trwa ładowanie komentarzy...